kredyty gotówkowe

Start
Kredyty gotówkowe i banki wirtualne

Jeszcze w latach 2002-2006 banki niechętnie inwestowały w kanały wirtualnej obsługi klienta pozbawionej identyfikacji marki związanej z marmurowymi placówkami i najwyższą jakością obsługi klienta. Po wprowadzeniu kont internetowych i możliwości korzystania z takich produktów bankowych jak konta osobiste i kredyty tylko lub dodatkowo przez Internet zainteresowanie klientów i popyt na tego rodzaju usługi bankowe przerósł bankowców.

Z niedocenianej roli wirtualnych banków skorzystały takie marki jak mBank czy Inteligo i to one do roku 2011 cieszą się niezmiennie wysokim zaufaniem klientów.

Ponieważ kredyty i pożyczki nie są towarami które można jakoś opatentować na rynku pojawiła się nisza którą wypełniły instytucje finansowe, parabanki i pośrednicy finansowi. Stąd też duże różnice w oprocentowaniu kredytów i pożyczek oraz w jakości obsługi klienta. Dodatkowo ku wygodzie klientów kontakt zarówno z bankami jak i parabankami odbywa się dziś kanałami bezobsługowymi takimi jak Internet. Już dzisiaj pewne banki stosują umowy, nie papierowe a zatwierdzane elektronicznie i weryfikowane np. przelewem bankowym. Do tych banków należy Alior Bank. Aby u nich otworzyć konto lub przenieść konto do nich z innego banku nie musimy ruszać się z domu.

Przed "epoką Internetu" do kanałów promocji i reklamy takich jak telewizja czy prasa miały podmioty o wysokim kapitale własnym. Dzisiaj reklama w Internecie jest o wiele tańsza i dostępna także dla firm wchodzących na rynki finansowe i prawne. Dzięki temu następuje duża konkurencyjność w ofertach kredytów i pożyczek gotówkowych co przekłada się na niższe koszty dla klientów.

Oczywiście są też firmy-naciągacze oferujące pożyczki gotówkowe z rzeczywistą roczną stopą oprocentowania rzędu kilkuset procent ale dla ludzi czytających umowy nie jest to tajemnicą.

Wizerunek instytucji finansowej i jej odróżnienie od konkurencji to już nie tylko sprawa logo i oferty oraz punktu w dobrym miejscu w centrum miasta. Od co najmniej dwóch lat daje się zauważyć znaczący wzrost sięgania po usługi celebrytów i aktorów będących za wielkie pieniądze twarzami banków. Ludzie albo nie wiedzą albo nie zdają sobie z tego sprawy ale przecież milionowe wynagrodzenia dla tych gwiazd i gwiazdeczek pochodzą właśnie z kieszeni i pieniędzy klientów banków.

Promocje te jednak sÄ… skuteczne i dziÄ™ki reklamom ze znanymi ludźmi bankom przybywa sprzedanych kont i sprzedanych kredytów gotówkowych. Czy spoÅ‚eczeÅ„stwo jest wobec tego tak maÅ‚o inteligentne? ByÅ‚oby to zbyt duże uproszczenie ale w dobie sieczki w TVN  i Polsacie ogÅ‚upiajÄ…cych ludzi reklamami i telenowelami takie zjawisko może mieć miejsce choć źle to Å›wiadczy o samych Polakach.

mBank postawił niedawno na antyreklamę celebrytów ukazując banknoty wylatujące tylnymi drzwiami jako koszty klientów konkurencji, które są wliczone do ich rachunków za konta i przelewy. Znam sporo ludzi którzy opuścili w ten sposób ING Bank Śląski, któremu sprzedał się p. Kondrat. Jak to wyjaśnić? Cóż ludzie nie są tacy sami. Mamy ludzi wykształconych i robotników, ludzi nastawionych ambiwalentnie i tych którzy chcą zmieniać świat. Jedni płacą i będą płacić sporo inni poszukają informacji że może być taniej i dlaczego gdzieś indziej jest taniej i tam pójdą. Oczywiście to sprawa każdego z nas z osobna co nie przekreśla zapotrzebowania na celebrytów jeżeli przynosi to większe zyski niż koszty dla banków. Zresztą kreatywna księgowość uczy, że straty mogą być na papierze aby zyski były większe - widać to było po odpływie kapitału z Pekao SA do włoskiego Unicredit, które jest jego właścicielem.

 

Gościmy

NaszÄ… witrynÄ™ przeglÄ…da teraz 4 goÅ›ci 



© 2011, kredyty-gotowkowe-pozyczki.pl